LOGOWANIE
Subskrybcja RSS
Ostatnio dodane
- Przełom zależy od inwestorów
- Zestresowane banki
- Polskie nieruchomości SRI
- Forum Odpowiedzialnego Biznesu we współpracy z Odpowiedzialne-Inwestowanie.pl i KB Pretendent przebadają polski rynek kapitałowy pod kątem CSR
- Czy Polskę stać na odpowiedzialność?
- Półprawda czy kłamstwo?
- Tytoniowe obozy pracy
- Zwrócić skradzioną przyszłość
![]() ![]() Według Mercera obecnie działa przeszło 1000 funduszy, które przynajmniej w części zajmują się inwestycjami związanymi z ochroną środowiska – czystą technologią, prawami do emisji CO2, energią odnawialną. Są też wśród nich fundusze hedgingowe, fundusze typu private equity, fundusze inwestujące w nieruchomości etc. Oznacza to, że spektrum inwestycyjne bardzo się rozszerzyło, podobnie jak liczba wymaganych od managerów specjalizacji. Z jednej strony inwestorzy mają więc do wyboru doświadczonych zarządców aktywów, z drugiej pełne zapału osoby, które posiadają wprawdzie mniejsze doświadczenie inwestycyjne, ale w zamian właśnie tę specjalistyczną eko-wiedzę. Najważniejsza kwestia to jednak otwarty umysł, szczególnie w odniesieniu do idei SRI, która ciągle powoli toruje sobie drogę do szerszego grona inwestorów. Mercer zwraca też uwagę, że bardzo istotną kwestią jest, w jaki sposób dany manager opracowuje i prowadzi swoją strategię inwestycyjną, jak konstruuje portfel, w jaki sposób wdraża swój plan i jak nim zarządza. Ponadto dla powodzenia tej strategii niezmiernie istotne jest, aby stosowana była ona we wszystkich klasach aktywów (akcje, obligacje, nieruchomości, inwestycje alternatywne etc.). Oczywiście przede wszystkim poszukuje się ludzi, którzy będą w stanie przewyższyć pod względem przygotowania swoich kolegów, co po pierwsze oznacza dogłębną wiedzę na temat konkretnego sektora, w który będą inwestować, choć oczywiście także przygotowanie teoretyczne w zakresie teorii inwestycji. Dlatego też Mercer sugeruje, że najlepiej pracują zespoły, w skład których wchodzą osoby posiadające różne wykształcenie i doświadczenie zawodowe, co pozwala na możliwie szerokie spojrzenie na daną możliwość inwestycyjną. Jednak nawet odpowiednio dobrany zespół często napotyka na barierę niedostatecznej ilości informacji, co w znacznym stopniu utrudnia realizację danej strategii, szczególnie w porównaniu z podejściem mainstreamowym. Dużym problemem jest także fakt, że programy do oceny ryzyka inwestycyjnego są z reguły dostosowane do konwencjonalnych metod podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ze względu na brak lub ograniczoną ilość odpowiednich narzędzi pracy dla managerów ekologicznych funduszy, doświadczenie a także stopień zorientowania na przykład w świecie polityki, prawodawstwie oraz ogólnej sytuacji ekologicznej pewnych regionów świata ma tak zasadnicze znaczenie. Dobrze jest także gdy managerowie mają szansę korzystać nie tylko z dostępnych dla szerokiej publiczności źródeł informacji, badań i raportów, ale gdy mają własną sieć kontaktów, które pozwalają im (naturalnie z pełnym poszanowaniem dla obowiązującego prawa) osiągnąć przewagę nad rywalami na tym skomplikowanym rynku. Bowiem trzeba pamiętać, że zielone fundusze, oprócz pozytywnego wpływu na środowisko naturalne, mają oczywiście za nadrzędne zadanie przynieść inwestorom zyski, co wymaga uwzględnienia przez managera dodatkowych czynników. Poza dążeniem do maksymalizacji przychodów przy minimalizacji ryzyka, trzeba dodatkowo ocenić każdą inwestycję pod kątem kryteriów środowiskowych. Nie zawsze jest to oczywiście możliwe – jak zawsze – ze względu na niedobór właściwych danych (np. tylko szczątkowe informacje o poziomie emisji gazów cieplarnianych przez daną spółkę). Wybór managera jest dodatkowo utrudniony na skutek tego, że różne fundusze w odmienny sposób definiują dostępne spektrum inwestycji – zbyt wąski zakres może stworzyć ryzyko, że manager będzie zmuszony odejść od wyznaczonej uprzednio strategii, aby szukać nowych, obiecujących możliwości, co może się odbić niekorzystnie na inwestorach i ich kapitale lub też stać w sprzeczności z ideą ekologicznego inwestowania. Istnieje też zawsze niebezpieczeństwo tego, że zarządzający aktywami dadzą się ponieść pewnej „modzie” na inwestycje w pewnym obszarze, co powoduje nieprawidłową ocenę rzeczywistej wartości tego typu przedsięwzięć. Dlatego też Mercer zaleca, aby wszelkie decyzje podejmować przede wszystkim w oparciu o dogłębną wiedzę i szczegółowe informacje, co może pomóc inwestorowi uniknąć kosztownego błędu.
|
||||




